Ustawa o CIT dla spółek komandytowych od 1 stycznia 2021

W niedzielę 29 listopada 2020 została podpisana ustawa wprowadzająca zmiany opodatkowania spółek komandytowych. Ustawa wprowadzająca m.in. CIT dla spółek komandytowych wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2021 r. Natomiast podatnicy będą mieli możliwość uzyskania przez taką spółkę statusu podatnika podatku dochodowego od dnia 1 maja 2021 r. Resort zgodził się na warunkową zmianę terminu uwzględniając prośby środowiska biznesowego.

Powody zmian

Jednym z głównych powodów wprowadzenia nowelizacji przepisów  jest tzw. unikanie agresywnej optymalizacji podatkowej. Należy się zastanowić, czym jest ta agresywna optymalizacja podatkowa i kogo ona dotyczy.  Ministerstwo Finansów wyjaśnia, iż powszechnie stosowaną formą optymalizacji podatkowej jest zakładanie spółek komandytowych działających na terenie Rzeczypospolitej Polskiej  i wykorzystywanie spółek zagranicznych do niepłacenia podatku w Polsce, a w tzw. rajach podatkowych (Malta, Cypr, Luksemburg), gdzie system podatkowy jest „przyjaźniejszy”.  Argument ten jest przerysowany, ponieważ jak pokazują badania, spółek komandytowych posiadających kapitał zagraniczny jest niecałe 5%. A przecież nie wszystkie przedsiębiorstwa posiadające wkład zagraniczny powstały celem uniknięcia opodatkowania i dlaczego spółki polskie mają na tym stracić?  Pamiętajmy, że państwo Polskie posiada już narzędzia do walki z międzynarodową optymalizacją podatkową. Jest to między innymi możliwość ustalenia faktycznego miejsca zarzadzania władz przedsiębiorstwa, klauzula przeciwko podwójnemu opodatkowaniu, czy też klauzule ograniczające korzyści z umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania z konwencji z MIL z 2016 roku.  

Racjonalność?

Założenia Ministerstwa Finansów, iż wprowadzenie nowego podatku dla pewnej grupy społecznej przyniesie wyższe wpływy do budżetu państwa, nie jest tak do końca pewne. Ponieważ  system podatkowy jest mechanizmem naczyń połączonych i jeżeli będziemy porównywać tylko wpływy z jednego podatku to i owszem CIT wzrośnie. Niestety system podatkowy tak nie działa i nie można tak porównywać, i jednoznacznie stwierdzić, że wpływy do budżetu państwa wzrosną, a system podatkowy jest uszczelniony. W przypadku spółek komandytowych należy się zastanowić, czy taki ruch jest racjonalny pod innymi aspektami, ponieważ spółka nie płaciła do tej pory podatku od dochodu, ale jej wspólnicy, wypłacając sobie zysk, płacą PIT, który często wynosi 19%, gdzie w części spółek CIT będzie wynosił 9%. Część przedsiębiorców, by uniknąć podwójnego opodatkowania, zmieni formę prawną  prowadzenia działalności, a ci, którzy pozostaną przy tej formie prawnej działalności dla optymalizacji podatkowej, mogą zmniejszyć wypłacanie środków z zysku. Taką prawidłowość można zaobserwować w spółkach kapitałowych. Co za tym idzie, podatnicy będą mieli mniejsze dochody, a to zaś skutkuje mniejszym wpływem podatku PIT, jak również daniny solidarnościowej. Istnieje też możliwość, iż przez wprowadzenie tej ustawy w życie zwiększy się tzw. szara strefa.

Podsumowanie i kontrowersje

Podsumowując, tak duże zmiany w sposobie rozliczania się przedsiębiorstw zmienią nie tylko strukturę wpływów budżetowych na CIT, ale i na PIT w sposób bezpośredni, a pośrednio choćby na podatek od towarów i usług.

Należy pamiętać, iż pomimo szybkiego rozwoju ilości spółek komandytowych w ostatnich latach to i tak udział tych spółek w strukturze nie jest dominujący. Co świadczy o tym, że system podatkowy oferuje szeroki wachlarz możliwości wyboru formy prawnej prowadzenia działalności, która umożliwia różne sposoby opodatkowania. Nie zawsze wybór formy spółki wiąże się z najtańszym rozwiązaniem pod względem kosztów.

Wiele kontrowersji wśród przedsiębiorców wywołują zmiany sposobu opodatkowania jak i sam tryb, i tempo stanowienia prawa. Większość przedsiębiorców prowadzących spółki komandytowe zostało zaskoczonych i są postawieni przed faktem dokonanym. Przedsiębiorcy nie spodziewali się zmian w sposobie rozliczania w czasie pandemii Covid-19, gdzie dużo spółek  zmaga się z bieżącymi problemami wynikającymi z pandemii, a rząd do tej pory, który wkładał wiele energii oraz środków na ratowanie polskiego kapitału jak i przedsiębiorców, oraz miejsc pracy akurat w tym ciężkim momencie, wprowadza takie zmiany.

Dominik Haczykowski